Dlaczego w Warszawie umierają gupiki?

1/19/20251 min read

Gupiki (Poecilia reticulata) to jedne z najczęściej wybieranych ryb akwariowych – barwne, ruchliwe i stosunkowo łatwe w hodowli. Mimo to wielu akwarystów w Warszawie skarży się na ich nagłe zgony, często już w ciągu kilku dni po zakupie. Co może być przyczyną?

Duże znaczenie ma pochodzenie ryb. Wiele gupików dostępnych w sklepach pochodzi z przemysłowych hodowli, gdzie są sztucznie utrzymywane przy życiu za pomocą leków. Po przeniesieniu do domowego akwarium, bez „wsparcia” farmakologicznego, szybko zapadają na choroby.

Często spotykanym problemem są choroby pasożytnicze, zwłaszcza tzw. flukes – pasożyty skrzeli i płetw (np. Gyrodactylus i Dactylogyrus). Objawy to m.in. pocieranie ciała o dekoracje, duszność, zlepione płetwy i apatia. Nieleczone prowadzą do szybkiej śmierci ryby.

Jak zapobiegać pasożytom?

Kluczowe jest wprowadzenie kwarantanny dla nowych ryb (min. 2–3 tygodnie), unikanie stresu i zakup ryb od sprawdzonych hodowców. Regularna obserwacja i higiena w akwarium również znacząco ograniczają ryzyko rozwoju chorób pasożytniczych.

Nie można też zapominać o typowych błędach początkujących: wpuszczaniu ryb do niedojrzałego biologicznie akwarium, braku odpowiedniej filtracji czy przekarmianiu. Wszystko to pogarsza warunki życia i sprzyja rozwojowi chorób.

Podsumowanie: Gupiki mogą żyć długo i zdrowo, również w Warszawie, jeśli zapewni się im stabilne warunki wodne, odpowiednią opiekę i profilaktykę chorób. Warto inwestować w ryby od sprawdzonych, lokalnych hodowców, a przed wpuszczeniem ich do głównego akwarium – przeprowadzić kwarantannę i obserwację.